Jak David Goggins pobił światowy rekordup Record

And what it can teach us about failure

David Goggins

David Goggins

Photo by Wayne Peterson on Flickr

Z czego nie jest znany David Goggins, jeśli chodzi o wyczyny sportowe lub fizyczne?

Jeśli nie znasz Gogginsa z tego, że jest jedynym członkiem Sił Zbrojnych Stanów Zjednoczonych, który ukończył szkolenie jako Navy SEAL, Army Ranger i Air Force Tactical Air Controller, to może z tego, że ukończył ponad 60 maratonów i ultramaratonów. Może za napisanie Can’t Hurt Me, bestsellera New York Timesa, który dokumentuje wszystkie te niesamowite osiągnięcia i nie tylko.

Jedna z tych historii dotyczyła próby pobicia przez Gogginsa rekordu Guinnessa w podciąganiu się w 2013 roku, który wynosił wtedy 4 020 w ciągu 24 godzin. Rozdział nosił tytuł „The Empowerment of Failure.”

Historia rozpoczyna się 27 września 2013 roku i rozgrywa się w studiu The Today Show. W ciągu poprzednich sześciu miesięcy Goggins wykonał 40 000 podciągnięć w ramach treningu.

Trening nie mógł go jednak przygotować na inne elementy wyzwania.

Goggins rozpoczął swoją próbę pobicia rekordu świata zaraz po występie w The Today Show, na planie z gorącymi światłami i tuż przed dużym szklanym oknem wychodzącym na ulice Nowego Jorku.

Tego typu otoczenie nie odpowiadało Gogginsowi, który zazwyczaj lubi wykonywać swoją pracę za kulisami.

Nie tylko to. Wiecie, co może być ważną częścią wyzwania związanego z podciąganiem? Drążek. Ten miał zbyt duży opór, co zmniejszyło zdolność Gogginsa do eksplozji i wykonywania podciągnięć we właściwy sposób.

To oznaczało trzymanie mocniejszego uchwytu i zużywanie więcej energii na wykonanie każdego podciągnięcia. W wyzwaniu wytrzymałościowo-siłowym, takim jak to, zmarnowana energia ciążyła Gogginsowi przez cały czas.

Po 2500 podciągnięciach Goggins zakończył swoją próbę z powodu napięcia i nagromadzenia kwasu mlekowego w mięśniach.

Zmiana otoczenia

Goggins oczywiście nie skończył. Dwa miesiące później w Nashville spróbował ponownie.

Przeanalizował swoją pierwszą próbę, wprowadzając poprawki, aby pokonać jej wyzwania. Znalazł drążek do podciągania, który mu się podobał, który był solidny i nie miał żadnego oporu. Zaprojektował nawet swoje otoczenie tak, aby efektywniej wykorzystywać energię, np. ustawiając obok siebie drewniane skrzynki, aby jego butelka z wodą była bliżej.

Goggins został skrytykowany w Internecie po swojej pierwszej próbie, jednak powołując się na słabą formę podciągania, która utrudni mu osiągnięcie tego rekordu. Krytycy twierdzili, że jego ramiona są zbyt długie, że waży za dużo i że wywiera zbyt duży nacisk na swoje ręce.

Nie martwił się o swoje ręce. Nie stanowiły one problemu w pierwszej próbie, ale było to spowodowane tym, że drążek był luźny.

Wystarczyło 150 podciągnięć w drugiej próbie, aby Goggins poczuł pieczenie na dłoniach. Jego ręce pękały pod rękawiczkami, a on dopiero zaczynał.

Dziesięć godzin po drugiej próbie Goggins zrobił sobie pierwszą przerwę. Gdy ściągnął trzy pary rękawic, wraz z nimi odpadły warstwy skóry.

To nie był jedyny problem Gogginsa. Miał on rabdomiolozę, w której mięśnie rozpadają się i uwalniają mioglobinę do krwiobiegu. Mioglobina, białko, które przechowuje tlen w mięśniach, może spowodować uszkodzenie nerek, jeśli zbyt wiele kończy się w krwiobiegu.

Rhabdomylosis jest powszechne dla sportowców wytrzymałościowych, którzy popychają swoje ciała do krawędzi, jak Goggins był tutaj. Może być śmiertelna, jeśli nie jest leczona prawidłowo.

Prawie każdy zatrzymałby się z rękami pokrytymi skórą i rabdomiolozą. Goggins jednak nie przestał. Zrobił jeszcze kilkaset podciągnięć, większość z nich z użyciem kilku palców lub nawet nadgarstków, zanim w końcu zrezygnował.

Nie udało mu się po raz drugi.

Przełom

Goggins wrócił na drążek dwa miesiące później w tej samej siłowni w Nashville. Aby pokonać największą przeszkodę, pęcherze, Goggins zlecił firmie produkującej materace zaprojektowanie piankowych podkładek pod dłonie.

Dwanaście godzin po próbie nr 3, Gogginsowi brakowało już 3,000 – 1,021 podciągnięć do rekordu. Goggins był wyczerpany, ale nie mógł zrobić sobie długiej przerwy, bo inaczej jego ciało zaczęłoby się blokować. Utrzymywał przerwy do czterech minut, co dawało mu czas na dostosowanie swoich piankowych ochraniaczy i rękawic.

Po 17 godzinach i dwóch nieudanych próbach David Goggins pobił Światowy Rekord Guinnessa w podciąganiu, dochodząc do 4,030 tylko po to, by się upewnić. (Uwaga: od tego czasu rekord został pobity kilka razy.)

Wskazówki

Pomiędzy treningiem a trzema próbami, Goggins wykonał ponad 67 000 podciągnięć w ciągu dziewięciu miesięcy – co odpowiada ponad 7 444 podciągnięciom miesięcznie, 248 dziennie i 4 na godzinę.

Goggins pokazał siłę powtórzeń. Powtarzanie nie było tylko w formie faktycznego podciągania się, chociaż. Próbował trzykrotnie osiągnąć ten cel, zbierając nowe perspektywy i wiedzę w pierwszych dwóch, aby ustawić go na sukces w ostatniej próbie.

Cztery podciągnięcia na godzinę nie wydają się zbyt wiele. Z biegiem czasu staje się to coraz większym wyzwaniem dla mięśni, ale coraz bardziej wzmacniającym dla umysłu.

Czy nie możemy wszyscy robić czterech podciągnięć na godzinę na swój własny sposób? A co jeśli oznacza to pisanie 40 słów na godzinę? Albo bieganie jednej mili dziennie? Albo podpisywanie umów z jednym klientem tygodniowo?

Małe liczby rosną poprzez konsekwentne powtarzanie. Małe liczby są nudne i nie wydają się przydatne w wielkim planie. Ale małe liczby są niezbędnym krokiem przed dotarciem do dużych liczb.

Jak powiedziałby Goggins, musisz zmusić swój umysł do przezwyciężenia wątpliwości i porażek i iść naprzód. W tym konkretnym przypadku, być może będziesz musiał również obezwładnić swoje ręce.

Odkształcanie siebie jest ważne. Kiedy Ci się nie uda, spójrz dlaczego. Następnie wykorzystaj tę wiedzę, aby zagwarantować sobie nowy rekord osobisty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *