Kongres Wiedeński – cele dyplomatyczne

Kiedy latem 1814 r. cesarz Austrii zaprosił do Wiednia swoich współwładców, cara Rosji i króla Prus, nigdy nie zamierzał, by kongres zajmował się wyłącznie dyplomacją. Pokój został już zawarty, a spotkanie miało być okazją do uczczenia tego osiągnięcia, zakończenia dwóch dekad wojny. Od momentu spotkania władców 25 września 1814 r. pod Wiedniem miało to być królewskie i cesarskie widowisko. Było jednak kilka spraw do załatwienia.

Jakie były główne obszary dyskusji w Wiedniu?

Traktat paryski z 30 maja 1814 r. szczegółowo określał granice Francji, ale uznawał, że próbując przywrócić stabilny porządek w Europie, wiele kwestii terytorialnych pozostawało do rozstrzygnięcia. Artykuł 32 traktatu zobowiązywał mocarstwa zgromadzone w Paryżu do wysłania w ciągu dwóch miesięcy pełnomocników do Wiednia w celu kontynuowania prac – była to okazja do utrwalenia ustaleń. Z dyplomatycznego punktu widzenia Kongres Wiedeński – jak go później nazwano – w praktyce przypominał współczesny szczyt lub konwencję międzynarodową, gromadząc potęgi Europy i ich władców w celu rozwiązania szeregu kwestii. Sojusznicy musieli zdecydować, jak na nowo ukształtować łupy napoleońskiej Europy. Istniały dwie kluczowe kwestie terytorialne: jak podzielić ziemie polskie (Rosja chciała większej ich części); oraz czy król Saksonii August Fryderyk, który był zdecydowanym sojusznikiem Napoleona, zachowa część lub całość swoich ziem (Prusy chciały wszystkie). Pozycja Wielkiej Brytanii w tych negocjacjach była silna: reputacja jej sił zbrojnych, zarówno armii jak i marynarki, była bardzo wysoka – w rzeczy samej, to właśnie wiadomość o zwycięstwie Wellingtona w bitwie pod Vitorią (21 czerwca 1813 r.) skłoniła innych, takich jak książę Metternich, kanclerz Austrii, do przekonania, że warto ponownie zaangażować się w wojnę z Napoleonem.

Czy sojusznicy byli zjednoczeni pod Wiedniem?

Do końca 1814 roku jedność sojuszników została jednak złamana. Spotkania dyplomatyczne były dalekie od harmonii, a na sesji 31 grudnia doszło do gorzkich podziałów. Anglia i Austria zdecydowanie sprzeciwiały się ustępstwom na rzecz Rosji i Prus; Prusy groziły wojną, jeśli nie zostaną im przyznane jakieś terytoria, a Rosja była nieubłaganie wrogo nastawiona do otwarcia Kongresu na udział Francji. Głównym przedstawicielem Wielkiej Brytanii był jej minister spraw zagranicznych, lord Castlereagh, który wynegocjował tajne porozumienie z Austrią (reprezentowaną przez księcia Metternicha) i Francją (reprezentowaną przez księcia Talleyranda), które miało związać te trzy mocarstwa przeciwko Rosji i Prusom. Ten tajny traktat został podpisany przez trzy strony dopiero 3 stycznia 1815 r.: pozostałe mocarstwa dowiedziały się o jego istnieniu wkrótce potem. Poza tym sytuacja dyplomatyczna zmieniła się dosłownie z dnia na dzień na wieść o tym, że 24 grudnia 1814 r. Wielka Brytania zawarła pokój ze Stanami Zjednoczonymi Ameryki na mocy traktatu gandawskiego. Natychmiast wznowiono negocjacje w sprawie Polski i Saksonii. Według słów Castlereagha, „staliśmy się bardziej europejscy i do wiosny możemy mieć bardzo ładną armię na kontynencie” – to znaczy, że Wielka Brytania była teraz w stanie wykorzystać swoją odnoszącą sukcesy armię w wojnie lądowej w Niemczech, aby wpłynąć na układ terytorialny kontynentu w sposób, w jaki nigdy nie mogłaby tego zrobić z samą Royal Navy. Porozumienie w sprawie Polski i Saksonii zostało osiągnięte w lutym, choć traktaty dotyczące tych terytoriów zostały podpisane dopiero w maju.

Jak Kongres zmienił stosunki między państwami?

Ważnym wydarzeniem Kongresu było przekonanie, że bieg stosunków międzynarodowych nie powinien być kształtowany przez poszczególne państwa szukające bez końca korzyści, ale że powinny istnieć bardziej ogólne ramy pokoju i stabilności – że bezpieczeństwo zbiorowe jest celem nadrzędnym i że nie powinno się powtórzyć chaosu konfliktów z poprzednich dwóch dekad. Paradoks polegał na tym, że jeśli miałby powstać taki system, z ustalonymi granicami terytorialnymi, to największą szansę na zdobycie ziemi przez państwa miałyby negocjacje prowadzące do ustanowienia systemu. Miało to sprawić, że temperamenty w Wiedniu były dalekie od równowagi. Kongres w pewnym stopniu uznał też zasady narodowościowe, zwłaszcza w dyskusji o Polsce, nawet jeśli nie poparł ich w ostatecznych ustaleniach terytorialnych. Prusy natomiast, po traktatach z maja 1815 roku, wskazywały zarówno na niemiecką, jak i polską tożsamość narodową – Rosjanie również odwoływali się do miejsca Polaków wśród narodów słowiańskich.

Jak wyglądał XIX-wieczny Kongres?

Sprawy Kongresu toczyły się w dużej mierze w męskim świecie władców, dyplomatów i wojskowych. Dyplomacja twarzą w twarz była bardzo atrakcyjna, omijała trudności wynikające z korzystania z przedstawicieli oddalonych od macierzystych dworów. Prace Kongresu zostały podzielone między dwie główne komisje: jedna, złożona z przedstawicieli wszystkich ośmiu mocarstw, które podpisały traktat paryski, zajmowała się sprawami o znaczeniu europejskim, a druga, złożona z przedstawicieli Austrii, Prus, Hanoweru, Bawarii i Wirtembergii, pracowała nad konstytucją dla konfederacji niemieckiej. Na Kongresie istniał jednak jeszcze inny świat: dyskusje w wiedeńskich salonach były ważnym elementem kształtowania opinii publicznej. Tutaj delegaci mogli spotykać się ze światem elit, nie tylko z gospodyniami, żonami, przyjaciółkami, powiernicami i kochankami, które mogły wnieść swój wkład. Było to środowisko, w którym politycy i dyplomaci mogli testować pomysły, budować partie je popierające i które mogło prowadzić do szerszej dyskusji w prasie. Równocześnie publiczny i religijny spektakl odgrywał ważną rolę w Kongresie, świętując pokój i demonstrując bogactwo wiedeńskiego dworu na balach i innych uroczystościach.

Kongres

Prace Kongresu nie zostały zakończone aż do podpisania aktu końcowego 9 czerwca 1815 roku, a nawet wtedy nie obyło się bez trudności. Hiszpania nie złożyła podpisu, część materiałów musiała być datowana wstecz, a ponieważ przywódcy mocarstw rozproszyli się na tle prawdopodobnych działań wojennych przeciwko Napoleonowi w Niderlandach i innych krajach, trudno było uzyskać podpisy – Rosjanie dodali swoje dopiero 27 czerwca. Mimo tych trudności triumf Wiednia był długotrwały i stanowił podstawę bezpieczeństwa Europy w następnym stuleciu: system, w którym traktaty były kluczowym elementem prawa międzynarodowego, a także zrozumienie, że uciekanie się do działań wojennych nie jest głównym sposobem rozwiązywania konfliktów, że w utrzymaniu pokoju więcej można zyskać dzięki wspólnemu i wzajemnemu bezpieczeństwu.

Dokument: Delegaci na Kongresie Wiedeńskim

Jean-Baptiste Isabey (1767-1855) był nieoficjalnym portrecistą Kongresu. Dużo pracował dla Napoleona, a karierę kontynuował pod rządami Ludwika XVIII i jego następców. Rysunek ten został zamówiony w 1815 roku przez księcia Talleyranda, głównego przedstawiciela Francji na Kongresie, aby pokazać go delegatom. Scena, która podobno miała miejsce w domu księcia Metternicha, kanclerza Austrii, jest kompozycją opartą na indywidualnych portretach i może przedstawiać moment, w którym książę Wellington (stojący w oknie po lewej stronie) przejął 3 lutego 1815 r. funkcję brytyjskiego pełnomocnika od lorda Castlereagha (prawa ręka dwóch siedzących postaci, odwróconych plecami do stołu, w centrum obrazu). Rycina ta została opublikowana w 1819 roku. Oryginalna akwarela była wystawiona w Londynie w 1820 roku i została zakupiona przez Jerzego IV: pozostaje w zbiorach królewskich.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *