Vanessa Redgrave zabiera głos w sprawie śmierci Natashy Richardson: 'It never becomes OK'

Brytyjskie aktorki Vanessa Redgrave i jej córka Natasha Richardson pozują podczas fotocallu filmu „Biała hrabina” w reżyserii amerykańskiego reżysera Jamesa Ivory’ego. – Getty

Vanessa Redgrave wciąż radzi sobie ze stratą swojej córki Natashy Richardson.

Richardson, aktorka nagrodzona Tony Award, odeszła w 2009 roku w wieku 45 lat po doznaniu obrażeń głowy w wypadku na nartach. Jej siostra Joely Richardson pomogła wdowcowi po gwieździe, aktorowi Liamowi Neesonowi, wychować dwóch synów pary.

„Czas nie leczy; to wydawałoby się, że powiedziałabym, że nagle jest OK, a nie jest” Redgrave, 81, powiedziała magazynowi People w ich najnowszym wydaniu. „To nigdy nie staje się OK.”

DENNIS QUAID CALLS NATASHA RICHARDSON: 'A BEAUTIFUL PERSON'

„Jesteś inna”, dodała Joely, 54. „Po prostu inna – zmieniona. To, co zrobiliśmy dobrze jako rodzina, to fakt, że honorując i wspierając się nawzajem, zreformowaliśmy się, aby stać się silną, kochającą jednostką.”

Brytyjska aktorka Natasha Richardson podczas konferencji prasowej dotyczącej filmu „Biała hrabina” w Szanghaju 8 października 2004 roku. (Reuters)

Redgrave powiedziała, że tragedia dała jej rodzinie poczucie nowego uznania dla życia.

„W moim przypadku, cenię moją rodzinę dużo, dużo bardziej, ponieważ zdajesz sobie sprawę, że różnica między byciem żywym a martwym to różnica małego paznokcia,” powiedziała aktorka-weteran. „Myślę, że to czyni cię bardziej świadomym i bardziej troskliwym.”

LIAM NEESON’S S SON PAYS TRIBUTE TO NATASHA RICHARDSON

„Spróbuj znaleźć radość w życiu, ponieważ mamy tyle szczęścia, że tu jesteśmy”, powiedział Joely. „Każdego dnia, każde urodziny, które mijają, jestem po prostu tak wdzięczny.”

W marcu 2018 roku Joely powiedziała Closer Weekly, że wierzy, że Richardson nigdy nie opuścił jej boku pomimo rodzinnej tragedii.

Maj 1985 roku: Córki aktorki Vanessy Redgrave (L-R) Natasha Richardson & Joely Richardson. (Getty)

„Ona będzie częścią mnie aż do dnia, w którym się wymelduję”, wyjawiła Joely magazynowi. „O dziwo, wciąż jesteśmy w tym razem.”

Joely przypomniała sobie również o wspieraniu Neesona wychowującego swoich dwóch synów po tym, jak stracili matkę.

„Lata były bardzo, bardzo trudne, kiedy nas opuściła”, przyznała Joely. „Ale wszyscy dbaliśmy o siebie nawzajem i wstąpiliśmy na talerz. Nikt nie mógł wypełnić jej butów, oczywiście, ale staramy się być najlepszymi ludźmi, jakimi możemy. Wierzę, że wszyscy nasi bliscy są wokół nas.”

CLICK HERE TO GET THE FOX NEWS APP

Jeszcze w 2014 roku 66-letnia obecnie irlandzka gwiazda rozmawiała z Andersonem Cooperem w programie „60 Minutes” o tragicznej śmierci Natashy.

8 grudnia 2002 roku. Natasha Richardson i jej mąż, aktor Liam Neeson, przybywają na światową premierę filmu, „Pokojówka na Manhattanie”, w Nowym Jorku. (Reuters)

„Powiedziano mi, że była martwa mózgowo,” wyjaśnił. „I widząc to zdjęcie rentgenowskie to było, jak, 'Wow.' Ale oczywiście, ona była na podtrzymaniu życia i rzeczy. Poszedłem… do niej i powiedziałem, że ją kocham. Powiedziałam: 'Kochanie, nie wrócisz z tego. Uderzyłaś się w głowę. Nie wiem, czy mnie słyszysz, ale to jest to, co się wydarzyło. I zabieramy cię z powrotem do Nowego Jorku. Cała twoja rodzina i przyjaciele przyjadą.”

Neeson dodał, że para – która pobrała się w 1994 roku – „zawarła pakt”, że jeśli „któreś z nas wpadnie w stan wegetatywny, wyciągniemy wtyczkę.”

Natasha również „oddała trzy ze swoich organów, więc w tej chwili utrzymuje przy życiu trzy osoby. Jej serce, nerki i wątrobę.”

„Myślę, że byłaby bardzo podekscytowana i zadowolona z tego powodu”, powiedział Neeson.

5 maja 2008 r: Natasha Richardson podczas Metropolitan Museum of Art’s Costume Institute Gala. (AP)

Neeson pozostał zajęty nie tylko wychowywaniem ich synów jako samotny rodzic, ale także robieniem nowych filmów.

„Nie jestem dobry bez pracy”, przyznał. „I just don’t – I just don’t wallow too much. Wiesz? A ja po prostu nie chciałem – zwłaszcza dla moich chłopców – wydawać się pogrążać w smutku czy depresji.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *